niedziela, 1 maja 2016

Naturalne kosmetyki od Felicea ! ♥

Hej ! Dzisiaj recenzja korektora,który dostałam w ramach współpracy z firmą FELICEA
Tak,to już druga współpraca ! Bardzo się cieszę :)
 Felicea to pierwsza polska marka kosmetyków naturalnych. Na stronie znajdziecie między innymi naturalne pomadki ochronne,korektory,konturówki i błyszczki. Bardzo miła Pani Anna spytała czy któryś z kosmetyków szczególnie mnie zainteresował. Pomyślałam ,że fajnie będzie przetestować korektor. Przesyłka doszła do mnie w krótkim czasie ,korektor był bardzo ładnie zapakowany.

Opis producenta:
Idealnie pokrywa wszelkie niedoskonałości skóry. Doskonały jako baza pod podkład. Świetnie maskuje cienie pod oczami. Bogaty w naturalne składniki nie tylko upiększa skórę, ale także nawilża i łagodzi podrażnienia. Dostępny w 3 odcieniach.

 Cena: 29 zł

Właściwości składników:
Olej z nasion rącznika pospolitego, odżywia i wygładza naskórek. Zawarte w olejach roślinnych Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT) tworzą barierę ochronną i regenerują naskórek, przeciwdziałają utracie wody, hamując w ten sposób procesy starzenia skóry. Masło shea pielęgnuje, zapobiega wysychaniu i koi podrażnioną skórę, przywracając jej elastyczność naskórka. Woski Candelilla pielęgnuje, wygładza i natłuszcza skórę. Wosk pszczeli znany jest ze swych właściwości regeneracyjnych i odżywczych. Witamina E, to naturalny antyutleniacz: działa kojąco i regenerująco, hamuje procesy starzenia skóry. Naturalne barwniki – mineralne pigmenty: biały, czarny, żółty i czerwony nadają korektorom odpowiedni odcień.

Korektor dobrze kryje moje niedoskonałości,również sprawdza się jako kamuflaż cieni pod  oczami. Kosmetyk jest w praktycznym opakowaniu,dobrze rozprowadza się go na twarzy.
 
A Wy jakiego korektora używacie na niedoskonałości? 
Zajrzyjcie do sklepu, może wypatrzycie coś ciekawego. :)






 
 

środa, 13 kwietnia 2016

♥ Girl Online ♥

Hej ! Niedawno przeczytałam książkę, której autorką jest jedna z najpopularniejszych brytyjskich vlogerek - Zoe Sugg. Właściwie dostałam ją przypadkowo. Poprosiłam mamę,żeby kupiła mi na urodziny książkę pt. 'Girl Online' ale na myśli miałam podobną książkę 'Fangirl'. Po prostu pomyliły mi się tytuły... Do tego jeszcze podpowiedziałam mamie,że książka ma okładkę w miętowym kolorze... Pomieszało mi się trochę...Może kiedyś jeszcze sięgnę po 'Fangirl' ale na pewno nie żałuję tego, że miałam okazję przeczytać książkę Zoelli. 
Kiedy byłam młodsza baardzo lubiłam czytać. Czytałam dużo i szybko. W ciągu ostatnich dwóch lat przeczytałam chyba tylko 4 książki (poza lekturami). Kiedyś w dwa lata to ja zdążyłam przeczytać całą serię książek o ''Wróżce Felicji'' haha . Myślę,że w wakacje zaopatrzę się w książki i nadrobię te ostatnie dwa lata. 
Ale do rzeczy ! Bardzo spodobała mi się książka Zoelli. Jeśli ja przeczytałam całą (chyba 364 strony) w 3 dni i to znaczy,że książka jest naprawdę dobra. Zwykle takie książki czytam ponad 2 tygodnie ale ta mnie tak 'wciągnęła' ,że miałam ochotę czytać dalej i dalej...aż się skończyła. Każdy rozdział był ciekawy. Pewnie za niedługo przeczytam też drugą część 'Girl Online'. Mam nadzieję,że będzie również bardzo fajna.

Penny jest zwykłą nastolatką z Brighton. Ma wspierających rodziców i brata oraz najlepszego na świecie przyjaciela. Elliot mieszka tuż obok i pojawia się na każde zawołanie, by wspierać, rozśmieszać i pocieszać swoją przyjaciółkę. Jako jedyny wie o tym, że Penny pisze blog "Girl Online", w którym anonimowo opowiada o tym, co ją martwi i co ją raduje. W ostatnim okresie wiele rzeczy spędza jej sen z powiek - przestaje dogadywać się z przyjaciółką ze szkoły, kompromituje podczas szkolnego przedstawienia, zmaga z atakami paniki. Przedświąteczny wyjazd z rodzicami do Nowego Jorku wiele zmieni w jej życiu. Za sprawą przystojnego Noah wywróci je do góry nogami.







       ♥♥♥